Przejdź do treści

Dobre artykuły na każdy temat

Jak ustawić nawilżanie powietrza w mieszkaniu w sezonie grzewczym

Piotr Śmieszek Zdrowie

Nawilżacz powietrza z parą wodną w mieszkaniu w sezonie grzewczym

W mieszkaniu ogrzewanym zimą wilgotność względna powietrza powinna wynosić od 40 do 60 procent, a najlepiej około 45-50 procent. Gdy kaloryfery pracują pełną mocą, w wielu blokach spada ona do 25-30 procent i właśnie wtedy warto włączyć nawilżacz. Ustawiamy go jednak według wskazań higrometru, a nie na oko, bo zbyt wilgotne powietrze szkodzi tak samo jak zbyt suche.

Dlaczego zimą w mieszkaniu robi się sucho

Zimne powietrze z zewnątrz zawiera bardzo mało pary wodnej. Kiedy po wpuszczeniu do mieszkania ogrzewa się do 21-22 stopni, ilość wody w nim się nie zmienia, ale jego zdolność do jej przyjęcia rośnie kilkukrotnie. W efekcie wilgotność względna wyraźnie spada. Im mroźniej na zewnątrz i im cieplej w środku, tym bardziej sucho robi się w pokojach.

Skutki szybko czuć na sobie: zasychające śluzówki nosa i gardła, pieczenie oczu (zwłaszcza u osób w soczewkach), drapanie w gardle po nocy, elektryzujące się włosy i ubrania. Suche powietrze nie wywołuje infekcji, ale wysuszona śluzówka słabiej zatrzymuje drobnoustroje i pyły. Cierpią też drewniane podłogi, meble i instrumenty muzyczne, w których przy dłuższej suszy pojawiają się szczeliny.

Jak zmierzyć wilgotność, zanim kupisz nawilżacz

Pierwszym krokiem jest prosty higrometr, najlepiej elektroniczny, z jednoczesnym pomiarem temperatury. Kosztuje niewiele i pozwala uniknąć zgadywania. Kilka zasad, które ułatwiają uzyskanie wiarygodnego wyniku:

  • stawiaj miernik na wysokości około metra, z dala od kaloryfera, okna i kuchenki,
  • po przeniesieniu urządzenia odczekaj co najmniej pół godziny, zanim odczytasz wynik,
  • sprawdzaj wilgotność o różnych porach, bo rano po nocy przy zamkniętych oknach będzie wyższa niż po południu,
  • zmierz ją w każdym pokoju, w którym ktoś śpi, bo między sypialnią a salonem bywa kilka-kilkanaście punktów procentowych różnicy.

Jeżeli przez kilka dni z rzędu wynik nie spada poniżej 40 procent, nawilżacz nie jest potrzebny. Wystarczy rozsądne wietrzenie i kilka roślin doniczkowych.

Jaki nawilżacz wybrać do mieszkania

Na rynku dominują trzy rodzaje urządzeń. Różnią się sposobem działania, kosztem eksploatacji i wymaganiami co do wody.

RodzajJak działaNa co uważać
Ultradźwiękowyrozbija wodę na drobną mgiełkę, pracuje cicho i zużywa mało prąduprzy twardej wodzie zostawia biały osad na meblach, potrzebuje wody przefiltrowanej lub demineralizowanej
Ewaporacyjnywentylator przepuszcza powietrze przez nasączony filtrfiltr wymaga regularnej wymiany, urządzenie sam ogranicza wilgotność, więc trudno je „przekręcić”
Parowypodgrzewa wodę do wrzenia i wydziela ciepłą paręzużywa najwięcej energii, gorąca para jest ryzykowna przy małych dzieciach

Wydajność dobiera się do kubatury pomieszczenia. Producent zwykle podaje, do ilu metrów kwadratowych urządzenie się nadaje, ale przy wysokich sufitach warto wziąć model o oczko mocniejszy. Bardzo przydaje się wbudowany higrostat, który wyłącza nawilżanie po osiągnięciu zadanej wartości.

Jak ustawić nawilżacz krok po kroku

  1. Ustaw cel na 45-50 procent. To bezpieczny środek przedziału: wystarczająco dużo dla śluzówek, a jednocześnie z zapasem przed skraplaniem pary na zimnych szybach.
  2. Postaw urządzenie w dobrym miejscu. Na stabilnym podwyższeniu, co najmniej metr od łóżka, mebli z drewna i elektroniki, nie przy samym kaloryferze ani pod oknem.
  3. Nie kieruj mgiełki na ścianę ani zasłony. Lokalne zawilgocenie w jednym miejscu to prosta droga do zacieków.
  4. Kontroluj wynik niezależnym higrometrem. Czujnik w samym nawilżaczu mierzy wilgotność tuż przy nim, więc zawyża rezultat.
  5. Obniż cel w największe mrozy. Przy kilkunastu stopniach poniżej zera szyby i narożniki ścian mocno się wychładzają i nawet 50 procent może powodować rosienie okien. Wtedy lepiej zejść do około 40 procent.

Higiena urządzenia i sygnały, że wilgoci jest za dużo

Nawilżacz, w którym woda stoi kilka dni, staje się wylęgarnią bakterii i pleśni, które potem rozpyla po całym pokoju. Dlatego wodę wymienia się codziennie, zbiornik płucze przy każdym napełnianiu, a raz w tygodniu odkamienia roztworem kwasku cytrynowego lub octu i dokładnie suszy. Filtry i wkłady wymienia się zgodnie z instrukcją, nie „kiedy będzie widać brud”.

Przesadę z nawilżaniem łatwo przeoczyć, bo w ciepłym mieszkaniu nie czuć różnicy między 55 a 70 procentami. Warto więc zwracać uwagę na sygnały ostrzegawcze:

  • para skrapla się na szybach i ramach okien rano,
  • w narożnikach ścian zewnętrznych i za szafami pojawiają się ciemne plamki,
  • w mieszkaniu utrzymuje się zapach stęchlizny,
  • higrometr przez dłuższy czas pokazuje ponad 60 procent.

W takiej sytuacji wyłącz nawilżacz, przewietrz pomieszczenia i sprawdź, czy kratki wentylacyjne działają. Nawilżanie ma sens tylko wtedy, gdy wentylacja w mieszkaniu jest sprawna.

Sposoby na suche powietrze bez urządzenia

Przy niewielkim niedoborze wilgoci można obejść się bez nawilżacza. Pomagają rośliny o dużych liściach, suszenie prania w pokoju (z umiarem i przy otwartej kratce wentylacyjnej), otwarte drzwi łazienki po kąpieli, a także obniżenie temperatury o stopień lub dwa. Chłodniejsze powietrze ma wyższą wilgotność względną, a przy okazji niższy jest rachunek za ogrzewanie. Krótkie, intensywne wietrzenie przy szeroko otwartym oknie lepiej sprawdza się zimą niż stale uchylony lufcik, który wychładza ściany.

Osobom, które oprócz suchego powietrza mają problem ze smogiem, przyda się nasz tekst o tym, ile powinien kosztować dobry oczyszczacz powietrza do domu. Wiele urządzeń łączy dziś obie funkcje, choć zwykle kosztem wydajności nawilżania. O odporność w sezonie grzewczym warto też zadbać od strony diety, o czym piszemy w artykule które witaminy warto suplementować zimą.

Przeczytaj także